Odwiedzin: 24430




Zaloguj się




Promowane ADOPCJE:

Rutek (piesek)




Macho (piesek)




Pączek (piesek)




Reksio (piesek)






REKLAMA




stat4u
Sznaucery do adopcji - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44

142017
października
Żegnaj Brusku
na zawsze w naszych sercach

Wczoraj odszedł od nas Brusek... piesek niesamowity, dzielny, najdzielniejszy, waleczny - Brusek to był pies, który odmawiał umrzeć, był w tak złym stanie, że mało kto dawał mu szansę na odbicie się od dna, ale się udało...
2,5 roku temu na fb pojawił się post o potwornie zaniedbanym, niechcianym, niekochanym sznaucerku trzymanym w betonowej dziurze pod schodami... nasza Przyjaciółka Donna, która od lat też pomaga sznaucerkom, postanowiła pojechać po Bruska i zabrać do siebie - dzięki niej Brusek zyskał nowe życie, najlepszą opiekę lekarską, miłość, szacunek i dzięki temu udało się go wyprowadzić z potwornego stanu. Brusek był zagłodzony, zamiast zębów miał ropną cuchnącą miazgę, od wielu lat nieleczony, zaniedbywany... u Donny odżył, dostawał furę leków, bo chorował na toczeń, u nas spędzał wakacje, dlatego czuję się, jakby umarł mój pies, bardzo kochałam Bruska, był wyjątkowy. Kochany, waleczny dziadziuś wart każdej chwili, każdego dnia, który udało się dla niego wygrać. W tym roku Brusek zakochał się w Tince, spał z nią, całował po uszkach - był w tym niesamowicie rozczulający  


Brusku skarbeńku nigdy Cię nie zapomnimy, śpij spokojnie i czekaj tam na nas [']

Dodane przez: malawaszka


202017
sierpnia
ZAGINĘŁA LORA
dolnośląskie

W piątek 11 sierpnia w Nowym Gierałtowie woj. dolnośląskie zaginęła suczka rasy sznaucer olbrzym. Nazywa się LORA. Miała czerwoną obrożę z numerem telefonu. Jest bardzo łagodna. Ktokolwiek widział lub coś o niej wie proszę o kontakt +48 503 533 518.

Tęskni za nią całą rodzina.

Dodane przez: malawaszka


292017
czerwca
Cały czas potrzebujemy Waszej pomocy
nieustająco działamy

Kochani miłosnicy sznaucerów. Cały czas potrzebujemy Waszej pomocy, ostatnio mamy sporo psiaków, które wymagają leczenia, rehabilitacji, badań - teraz proszę o pomoc dla Lili i Maxa - to dwa starsze sznaucerki, które całe życie były eksplowatowane i rozmnażane, uwolniła je śmierć opiekuna - brzmi brutalnie... ale te psiaki zyskały dzięki temu nowe życie i szansę na godną starość. Lili ma chore serduszko (sprawa typowa dla sznaucerków w tym wieku, ale leki musi przyjmować - Cardisure), Max jest niewidomy i niestety ma podejrzenie Zespołu Cushinga, na dniach robimy test hamowania żeby potwierdzić - to będzie nasz drugi piesek z Cushingiem w tej chwili. Leczenie Maxa i Lili do tej pory pochłonęło 1093,1 zł, a udało nam się zebrać 447 zł - to znaczy, że Lili i Max sa na minusie -646,10 zł  :( Jest nam ciężko, a do zapłacenia mamy jeszcze faktury za inne psiaki. 

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA 
ul. Kawęczynska 16 lok 39
03-772 Warszawa

68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Lili i Max" 








Obydwa psiaki oczywiście szukają domów - Lili powinna mieć dom z innym psem bo bardzo płacze jak zostaje sama.

Wydarzenie Lili i Maxa na facebooku:
https://www.facebook.com/events/107291983224303/

Dodane przez: malawaszka


182017
kwietnia
Błagam o pomoc
siła złego na jednego :(

Świeże wieści od Kropeczki 29.06.2017 
Kropka jest po kolejnych konsultacjach - wreszcie trafiłam z nią do lekarza z sercem i wiedzą, a nie do wyciagacza pieniędzy i eksperymantatora. Wytłumaczono mi, że operacja u Kropki niczego nie zmieni, że to tylko byłoby doświadczalne działanie za grube pieniądze - Kropki mózg się nie wykształcił - jego nie ma, więc odprowadzenie płynu nie sprawi, że ten mózg tam urośnie - to jest po prostu piesek upośledzony, tak jak i ludzie bywają. Ona nie cierpi, żyje sobie po swojemu, bawi się ze mną, nie potrafi się uczyć, więc nie zachowuje czystości, nie nauczy się chodzić na smyczy, nie nauczy się sztuczek itd, ale żyje, jest, zasługuje na najlepszą opiekę. Szukamy domu wyjątkowego dla Kropki. To musi być dom świadomy kalectwa Kropeczki, w kazdej chwili mogą u niej wystapić ataki padaczkowe, ale w tej chwili nic takiego nie ma. Teraz walczymy z gronkowcem w zatokach.  





_________________________________________________________________
18.04.2017 Na filmiku Kropeczka jak pierwszy raz wzięłam ją do łóżka - cieszyła się, zaczęła zaczepiać pyszczkiem, kładła uszka po sobie, widziałam, że się cieszy... chyba, że sobie to wyobraziłam, ale od tego czasu spała ze mną, wtulała się, a dziś spała na pleckach, nóżki oparła o mnie i tak spała całą noc - no jak ja mam nie spróbować jej pomóc? Boże żeby ktoś inny musiał podejmować takie decyzje, nie ja... ja nie potrafię, nie chcę, dopiero umarła mi Kredka, nie dam rady :(
 


https://www.youtube.com/watch?v=ZNWY9bjxons

Kropka ma wodogłowie (dziś była badana rezonansem magnetycznym)... we czwartek ma konsultację i badanie u neurolog z Wrocławia, w klinice mówią, że jest możliwość przeprowadzenia operacji wstawienia zastawki i odprowadzania tego płynu, że jak jest szansa to należy walczyć, nie da się jednak dać gwarancji, że to się powiedzie, rokowanie zawsze jest niepewne w takich przypadkach... rozsądek mówi - należałoby uśpić takiego pieska, ale serce mi się rozrywa, nosiłam ją, całowałam, głaskałam, jak teraz jej powiedzieć, że nie dostanie szansy, bo to za drogie... nie wiem co robić, jestem zdruzgotana bo wszystko mi się na głowę wali na raz. Sama operacja to ok 5 tys. zł, oprócz tego pobyt w szpitalu konieczny, bo to poważna operacja, trzeba monitorować ciśnienie, podawać leki itd... teraz malutka została w klinice i już ma podawane leki odwadniające.. nie wiem, nie wiem, nie wiem co robić... w tej chwili nie zabrał się nawet ułamek, kwoty potrzebnej na opłacenie dzisiejszego badania - na konto Sznaucerów wpłynęło 250 zł, na pomagam 55 zł, jak więc myśleć o ratowaniu, o czymkolwiek, o operacji? Dziś na badania wydałam 1198,50 zł (rezonans, szpital i leki odwadniające do jutra)...
Bardzo prosimy o pomoc dla Kropeczki!
Sznaucery w Potrzebie 
tel. 608 464 683
malawaszka@gmail.com

Wsparcie na leczenie i utrzymanie Kropeczki można kierować na konto Sznaucerów w Potrzebie: 
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA 
ul. Kawęczynska 16 lok 39
03-772 Warszawa
68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Kropka"
paypal: malawaszka@gmail.com
Dane do przelewów zagranicznych:
SWIFT: PPABPLPKXXX
IBAN: PL68 2030 0045 1110 0000 0255 8420

https://pomagam.pl/kropka

 

Ogromną pomocą w naszym działaniu jest również przekazanie 1% podatku - dzięki temu pomagamy skuteczniej:
OPP: Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA!
KRS 0000135274
CEL SZCZEGÓŁOWY: sznaucery

https://www.youtube.com/watch?v=yWPWDM6cilw&t=6s



Dodane przez: malawaszka


192017
marca
Reksio... tego się nie robi psu...
prosimy o pomoc...

Reksio trafił pod opiekę Sznaucerów w Potrzebie, bo odpowiedziałam na apel z prośbą o pomoc dla niego, jego opiekunka zmarła, a pieskiem nikt nie chciał się zająć. W apelu była enigmatyczna wzmianka o problemach Reksia, o przejściach, które pozostawiły ślad... niestety nie dowiedziałam się co to było, jak próbowałam dopytać, to post zniknął... cóż - problem z głowy to można zapomnieć... My jednak nie możemy zapomnieć, teraz my mamy ten "kłopot na głowie".

Zrobiliśmy badania krwi, od razu zaczęłam podejrzewać Zespół Cushinga, kolejne badania to potwierdziły. Reksio musi przyjmować Vetoryl (może ktoś z Państwa ma do odstąpienia Vetoryl 30 lub 60 mg, to bardzo chętnie przyjmiemy). Oprócz tego, co typowe przy Cushingu, Reksio też musi przyjmować leki na regenerację wątroby - był zaniedbany zdrowotnie od dawna.

 

 

Jaki ma charakter? No niestety dość ciężki, ale da się żyć - Reksio nie zawsze życzy sobie kontaktu, może jest to związane z tymi tajemniczymi przejściami, a może taki po prostu jest. Jak ma ochotę na głaskanie to jest super, tuli się, domaga pieszczot, a jak nie ma ochoty - burczy, straszy zębami. To mały piesek, nie jest groźny, ale trzeba wiedzieć takie rzeczy - my nie ukrywamy niczego, tak jak ludzie, którzy się Reksia pozbyli. 
Reksio nie jest towarzyski w stosunku do psów, ale ze spokojnymi psami może żyć.
Psiak ma około 9 lat, jest wykastrowany.

03.2017 Reksio zaczął przyjmować Vetoryl, być może jak ustabilizuje się poziom kortyzolu, to ustabilizuje się też Reksiowe zachowanie. Czas pokaże.

Szukamy dla Reksia domu - świadomego konieczności leczenia, ale też pomocy finansowej - to nasz kolejny chory podopieczny i zaczyna być ciężko.

Reksio przebywa w hoteliku w okolicach Krakowa. 
Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
Sznaucery w Potrzebie 
tel. 608 464 683
malawaszka@gmail.com

Wsparcie na leczenie i utrzymanie Reksia można kierować na konto Sznaucerów w Potrzebie: 
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA 
ul. Kawęczynska 16 lok 39
03-772 Warszawa
68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Reksio"
Dane do przelewów zagranicznych:
SWIFT: PPABPLPKXXX
IBAN: PL68 2030 0045 1110 0000 0255 8420

Ogromną pomocą w naszym działaniu jest również przekazanie 1% podatku - dzięki temu pomagamy skuteczniej:
OPP: Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA!
KRS 0000135274
CEL SZCZEGÓŁOWY: sznaucery






 

Dodane przez: malawaszka


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44