Odwiedzin: 26867




Zaloguj się




Promowane ADOPCJE:

GINA (suczka)




ZENUŚ (piesek)




Sztama (suczka)




Falko (piesek)




LAWA (suczka)






REKLAMA










stat4u
Sznaucery do adopcji - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44

12015
grudnia
MA DOM
dla małej starszej suczki - PILNE

MYSZKA MA JUŻ DOM :) 

PILNIE SZUKAMY MIEJSCA DLA TEJ MAŁEJ SUCZKI!

Jestem bezimienną, niewidomą sunią.

Jakiś czas temu odłowiono mnie w okolicy Pucka.
Przebywam w tutejszej tymczasowej przechowalni.
Miałam, swój dom, który straciłam.
Szukam nowego choćby tymczasowego domku, w którym poczekam na dom stały, taki na resztę mojego psiego życia.
Nie mam zbyt wielu wymagań.
Do szczęścia potrzebna mi miska jedzonka rano i wieczorem, miękkie posłanko, które będzie moją oaza spokoju, spacerki za potrzebą 4-5 razy dziennie, ręka, która pogłaszcze moje futerko.
Mam około 10 lat, ważę ok 10 kg.
Troszkę przypominam sznaucera i organizacja o nazwie Sznaucery w potrzebie zobowiązała się wspierać mój domek tymczasowy.
Teraz jestem zdrowa, ale jeśli zajdzie potrzeba wizyty u weterynarza, koszty takiej wizyty zostaną pokryte przez Sznaucery w potrzebie.
Karmę też mi zorganizują.
Oczekiwania wobec domu tymczasowego dla mnie, nie są zbyt wygórowane.
Domek tymczasowy musi oddać mi kawałek miejsca w swoim domku i w swoim sercu.
Straciłam wszystko co miałam, dom, właściciela.
Jako pies niewidzący nie wiem, co się dzieje, gdzie jestem i dlaczego.
Jestem przerażona i nieufna.
Krzywdy nikomu nie zrobię, nie ugryzę.
Gdybym miała domek, czuła się bezpiecznie mogłabym pokazać jaka ze mnie cudowna suńka.
Teraz paralizuje mnie strach i najchętniej chowam się do mojej budy w przechowalni.
Nie wyglądam najlepiej z racji kilkudniowej, czy też kilkutygodniowej samotnej wędrówki przed siebie.
Jeśli znajdzie się dla mnie domek, obiecuję pójść szybciutko do psiego fryzjera, aby się wykapać, obciąć.
Będę czysta, pachnąca i śliczna, w sam raz do pokochania.
W tej chwili przebywam w kojcu z budą na dworze i sierść mi jest bardzo potrzebna by mnie grzać.
Jeśli w ciągu kilku dni nie znajdę domku choćby tymczasowego trafię do schroniska w Dąbrówce koło Wejherowa.
Gdy już tam trafię, zapewne już z tam tąd nie wyjdę, bo jest tam bardzo dużo piesków w tym młode, śliczne i ze zdrowymi oczkami.
Proszę daj mi szansę podaruj mi dom.
Odwdzięczę się całym moim psim serduszkiem.
Szukam domu tymczasowego na terenie całej Polski.
Transport to nie problem.

kontakt: 608 464 683
malawaszka@gmail.com

Dodane przez: malawaszka


192015
listopada
Prosimy o wsparcie - operacja Amara
Amar potrzebuje pomocy i DOMU

AMAR MA DOM :) 

Ogromne dzięki za wsparcie dla Amara dla dwóch Panów Jacków :D - za operację udało się zapłacić :) 
Szukamy domu dla chłopaka - Amar jest zdrowy - musi dostawać do jedzenia karmę zapobiegającą powstawaniu struwitów - np Farmina Vet Life Struvite - koszt 12 kg około 160 zł więc nie jest to więcej niż dobrej jakosci karma bytowa. To pies o fantastycznym charakterze - łagodny, wesoły - zgodny z psami i kotami.
_______________________________________________
Kochani, Amara zabraliśmy z ulicy, gdzie błąkał się około 2-3 miesiące, musiał cierpieć, bo jak znalazł się pod opieką okazało się, że ma problemy z oddawaniem moczu - przytykała mu się cewka moczowa. Badania wykazały, że Amar nahodował sobie sporo kamieni i piasku w pęcherzu. Musiał przejść na cito operację - koszty badań i operacji zaskoczyły nas - wyniosą około 1000 zł, a do tego Amar jest w hotelu więc też koszty (poszukujemy domu stałego lub tymczasowego niepłatnego dla niego), po badaniu składu kamieni wiem już że były to struwity 83% i szczawiany 17% - zamówiłam już dla niego karmę weterynaryjną Royal Canin Urinary, która zapobiega tworzeniu się takich kamieni. Taką karmę będzie musiał jeść raczej cały czas i wtedy nie będzie miał żadnych problemów. Pozostałe badania Amara wyszły bardzo dobrze, jest zdrowy. Amar czuje się świetnie, jest wesoły, energiczny - bardzo kocha ludzi, zgadza się z psami, toleruje koty. 

pomóżcie nam opłacić fakturę - jak tylko ją dostanę to zamieszczę tutaj


Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA 
ul. Kawęczynska 16 lok 39
03-772 Warszawa
68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Amar"

Dane do przelewów zagranicznych:
SWIFT: GOPZPLPW
IBAN: PL68 2030 0045 1110 0000 0255 8420





Opis psiaka i zdjęcia:

http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1054

Dodane przez: malawaszka


292015
października
Nasza nowa podopieczna
pilnie szuka domu

Sznaucerka olbrzymka Viki miała już nie żyć - na poniedziałek zaplanowano dzień jej śmierci... Powód? Sprzedaż domu, przeprowadzka do bloku, a pies... no gdzie tam psa do bloku... całe życie mieszkała w kojcu, w budzie. Na szczęście w lecznicy była dobra dusza - Ewelina, na szczęscie lekarz miał serce na miejscu i nie zgodził się na eutanazję. Ewelina skontaktowała się ze mną i tym sposobem ta wspaniała suczka została naszą podopieczną. 
Bardzo dziękuję Małgosi za pomoc i przygarnięcie suczki na kilka dni w Warszawie, za błyskawiczną akcję obcinania dredów, kąpiel 
Emotikon he

Jaka jest Viki - ma 8 lat, wesoła, kochana, od wczoraj po raz pierwszy w domu - jak widać na zdjęciach - zdecydowanie podoba jej się ciepła poducha 

 Podczas kąpieli dość mocno panikowała, zabiegi fryzjerskie to też nie jest to co lubi najbardziej, ale nie jest przy tym agresywna - po prostu trzeba się trochę natrudzić, ale nie ma obawy o stratę ręki 

Zostawiona sama w mieszkaniu nic nie zniszczyła, podobno kiedyś mieszkała z kotem. 

W samochodzie jedzie grzecznie. U weterynarza pełna kulturka, potrafi też się poruszać po mieście bez stresu - nie płoszy jej zgiełk, ruch uliczny - jest cudowna! 
W 2007 roku Viki miała złamaną tylną łapkę, która została poskładana tak, że jest teraz sztywna, ale suni to w niczym nie przeszkadza.
Suczka jest wysterylizowana i zaszczepiona na wściekliznę.

SZUKAMY DOMU - warunki adopcji - wizyta przed i po adopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej.

Wiki przebywa w domu tymczasowym w okolicy Siewierza woj. śląskie
Kontakt w sprawie adopcji:

tel. 608 464 683
malawaszka@gmail.com

wicej zdjęć: 
http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1050



 

Dodane przez: malawaszka


302015
września
UWAG KRAKÓW I OKOLICE - Zielonki, Słomniki, etc
ZNALEZIONY SZNAUCER OLBRZYM


HURA :) OBYDWA PSY WRÓCIŁY DO DOMÓW :) 

____________________________
POMÓŻCIE MU WRÓCIĆ DO DOMU - okolice KRAKOWA - Zielonki. Znaleziony 29.09.2015 około g. 14 sznaucer olbrzym. Biegał po polach zdezorientowany, zagubiony. Pies świeżo ogolony na króciutko, broda krótka. Na boku szyi duży guz (tłuszczak?). Psiak miał trafić do schroniska więc wzięłam go pod opiekę Sznaucerów w Potrzebie i umieściłam w hotelu pod Krakowem - SZUKAMY WŁAŚCICIELA!!! Chipa brak, tatuażu brak.
tel. 608 464 683

 

 

Dziwny zbieg okoliczności bo na początku września do schroniska w Krakowie trafił bardzo podobny pies, podobnie na krótko ogolonu, ale trochę już odrosnięty, broda też ba krótko. Psa niestety nikt nie szukał i jest już po kwarantannie i przygotowany do adopcji.
http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1032


Dodane przez: malawaszka


82015
września
Teddy bardzo potrzebuje Waszego wsparcia
musi mieć operowane dwie łapki

Teddyego zabraliśmy z Radys niedawno, były upały, a on był kłębkiem przerażonego filcu... na zdjęciach ze schroniska sparaliżowany strachem, mały piesek, który zamiast sierści miał grubą skorupę filcu, wyobraziłam sobie jak musiał cierpieć i tak zapadła decyzja - zabieramy. Udało się go dość szybko umieścić w naszym domu tymczasowym, a po goleniu okazało się, że paraliżujący strach, filc, odparzona skóra, to nie są największe problemy Teddyego...

Teddy spędził w Radysach około 2 lata - 2 lata w bólu, strachu, bez pozytywnego kontaktu z ludźmi. Podejrzewamy, że trafił tam po jakimś wypadku pewnie komunikacyjnym, z połamanymi łapkami (obie prawe - przód i tył) i tak był zostawiony sam sobie bez pomocy weterynaryjnej i samo się zrastało - krzywo, boleśnie - kości są nie dość, że zmienionych długości to jeszcze zrotowane i np z tyłu Teddyego bardzo boli kolano, często przysiada, a przednią łapkę ciągle trzyma w górze - podpiera się na niej jak idzie, ale jak stoi to łapka od razu wędruje w górę.

Jesteśmy z Teddym po wizycie u ortopedy - dra Novaka w Bohuminie - mamy diagnozę, plan działania - potrzebujemy Waszego wsparcia. Wybrałam Bohumin bo doktorowi ufam, bo mam bliżej niż do Wrocławia czy Warszawy i ta decyzja już zapadła - operujemy tam.
Koszty operacji jednej łapki wyniosą około 2,3 tys, czyli potrzebujemy dużo :( ale Teddy musi dostać pomoc, już wystarczająco wiele wycierpiał i teraz nasza rola, żeby resztą życia mógł przeżyć bez bólu - obiecałam mu to. Operacja łapki tylnej wyznaczona na 24 września - czekają nas niełatwe chwile, opieka pooperacyjna - ale to biorę na siebie, pomóżcie zebrać na operację tej pierwszej łapki, a potem zajmiemy się drugą. Gdyby nie to, że te łapki go bolą, to nie decydowałabym się na operacje, ale on cierpi i każde obciążenie tych łapek boli. 

Jeśli ktoś chce pomóc Teddyemu to bardzo proszę o wpłaty: 
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA 
ul. Kawęczynska 16 lok 39
03-772 Warszawa
68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Teddy" 

Dane do przelewów zagranicznych:
SWIFT: GOPZPLPW
IBAN: PL68 2030 0045 1110 0000 0255 8420

 

Teddy w schronisku:



Teddy u nas na początku pobytu:




obecnie:






RTG tylnej łapy:





RTG przedniej:


Dodane przez: malawaszka


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44