Odwiedzin: 1799




Zaloguj się




Promowane ADOPCJE:

TOFIK (piesek)




Tytus (piesek)




Lenka (suczka)




MEGAN (suczka)




Morsik (piesek)






REKLAMA










stat4u
Sznaucery do adopcji - Strona Adopcyjna Sznaucerów
123 psów czeka na adopcję!
681 znalazło już dom.
28 przekroczyło Tęczowy Most (*)



Pomóż nam pomagać


Przekazując nawet najdrobniejsze wpłaty pomagasz nam ratować życie bezdomnym sznaucerom.

Aby wspomóc działanie naszej Grupy Sznaucery w Potrzebie prosimy o wpłaty na konto:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA

ul. Kawęczynska 16 lok 42a
03-772 Warszawa

68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Sznaucery w potrzebie"


Dane do przelewów zagranicznych:
SWIFT: GOPZPLPW
IBAN: PL68 2030 0045 1110 0000 0255 8420




Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34

142015
stycznia
ULOTKI, KALENDARZYKI - kto pomoże?

ULOTKI ULOTKI!!! Czy ktoś chciałby nam pomóc i rozłożyć trochę ulotek w swojej okolicy - lecznice, sklepy zoologiczne, wystawy, a może rozdać wśród znajomych sznaucerolubnych? Bardzo prosimy o pomoc - większość kosztów ratowania bezdomnych sznaucerów pokrywamy właśnie dzięki 1% - im więcej osób się przyłączy, tym więcej możemy zrobić. 
Jeśli są chętni do pomocy proszę o kontakt i podanie adresu na maila malawaszka@gmail.com





 

Dodane przez: malawaszka


262014
grudnia
PILNIE szukamy domu dla starszego sznaucerka
WARSZAWA

13 styczeń 2015 r. to szczęśliwy dzień dla Szagiego - psiaka zabraliśmy do domu tymczasowego - na boku miał okropny wielki ropień - już oczyszczony i zabezpieczony, na dniach diagnostyka serduszka - jeśli ktoś chciałby malca wesprzeć to prosimy o wpłaty z dopiskiem "Szagi"


____________________________________
PILNIE szukamy domu stałego lub tymczasowego dla SZAGIEGO - sznaucerka mini, który jest w schronisku na Paluchu w Warszawie. Psiak ma około 10 lat i chore serduszko
- potrzebuje opieki domowej, leczenia, miłości. My zobowiązujemy się pomaga
ć w kosztach leczenia - badań, leków - co mały będzie potrzebował to będzie miał. PROSZĘ może ktoś znajdzie dla niego kącik w sercu żeby mu pomóc? Żebyśmy za chwilę nie płakali, że nie zdążyliśmy - PROSZĘ!!!! 
Jeśli ktoś może pomóc to proszę o kontakt: tel. 667685565 lub 608 464 683



 

Dodane przez: malawaszka


242014
grudnia
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

>>Życzymy Wam Wesołych, Rodzinnych Świąt<<

Dodane przez: malawaszka


232014
grudnia
PILNIE POSZUKIWANY DOM
stały lub tymczasowy

ZIKO został uśpiony przez swojego "ukochanego pana" ... nie dano nam szansy mu pomóc - tak bardzo się ludziom spieszyło żeby pozbyć się "kłopotu" ... życzymy wszystkiego najgorszego ludziom bez serca... 
________________________________________________
PILNE!!!! Sznaucer miniaturowy 5 letni ZIKO SZUKA NOWEGO DOMU!!! 


Jego pan trafił na długo do szpitala, a pani sobie z psem nie radzi - zawsze opiekował się nim pan i pana pies słuchał - panią ma w głębokim poważaniu,
warczy na nią, szczeka, ucieka. Pies do domu bez dzieci bo warczy na nie. Nie lubi zostawać sam - jego zachowanie znacznie się pogorszyło odkąd nie ma w domu pana. Ziko jak widać ma duże braki w wychowaniu, ale to wszystko jest do naprawienia, tylko potrzeba mądrego opiekuna, który nie będzie się bał, który od pierwszych chwil wyznaczy psu granice, ale też da ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Z niektórymi psami się dogaduje, niektórych nie lubi - jak to w życiu. 
ZIKO BARDZO PILNIE SZUKA NOWEGO DOMU - najszczęśliwszy byłby w domu z ogrodem i tam też nie byłoby uciążliwe jego szczekanie podczas nieobecności opiekunów, albo z aktywnymi ludźmi, którzy poświęcą mu swój czas i pozwolą się zaaklimatyzować.


SZUKAMY RÓWNIEŻ DOMU TYMCZASOWEGO
Ziko przebywa w Warszawie
tel. 608 464 683
malawaszka@gmail.com



 

Dodane przez: malawaszka


162014
listopada
Kolejny raz kiedy serce wygrywa z rozumem...
TINA - staruszka olbrzymka w potrzebie

Od kilku dni zbieram się żeby napisać tu o Tinie... chciałabym wykrzyczeć wszystko co wiem, ale... z szacunku dla zmarłej opiekunki Tiny, muszę się pohamować. 
Zostałam poproszona o pomoc dla tej suczki, ale nie spodziewałam się, że jest w az tak złym stanie, z opisu zupełnie nie wynikało że jest tak chuda, tak charcząca, że ledwo stoi na łapach. Z opisu wynikało, że na jednej łapie ma jakąś narośl, więc umówiłam się z panią Mariolą że zanim ogłoszę poszukiwania domu dla Tiny, weźmiemy ją do weterynarza na RTG łapy żeby zobaczyć co tam jest bo ludzie zawsze pytają... jak ją zobaczyłam pod blokiem wiedziałam już, że narośl na łapie to najmniejszy problem tego psa... 

Szkielet, słaba, sapiąca, słaniała się na łapach, co chwilę się kładła... a przy tym wszystkim w poczekalni u weterynarza taka kochana, wdzięczna, wpychała wielki łeb pod moją rękę i patrzyła w oczy tak... że serce się ściskało. Siedziałam tam, a w głowie kłębowisko myśli... co ja mam zrobić, jak mam ją oddać z powrotem tym ludziom, którzy doprowadzili ją do takiego stanu bo zawsze ważniejsze było żeby się napić, niż żeby zabrać psa do lekarza... psa, który im został razem z kilkoma innymi zwierzakami po zmarłej Matce... kolejne opowieści Pani Marioli powodowały jeszcze większy ścisk w gardle i w sercu, a w głowie chaos... ale nie mogłam, nie mogłam jej oddać tam, mimo że jest już kolejnym psem u nas w domu, to nie mogłam... ona TAK patrzyła, tak prosiła o pomoc... obiecałam jej, że już koniec poniewierki i biedy - już dość, teraz tylko musi wyzdrowieć. Tina była tam około 2 lata - Pani, która zmarła przygarnęła ją błąkającą się po ulicy... tylko Tina wie ile w życiu przeszła.

Okazało się, że ma zamknięte ropomacicze, więc musiała zostać w szpitalu w czwartek i w piątek rano była operowana. To był ostatni dzwonek na ratunek - los nam pomógł tym razem, oby sprzyjał nadal bo Tina jeszcze ma przed sobą długą drogę. 
Jest stara, zęby ma bardzo starte, nie da się określić wieku dokładnego, lekarze też nie chcieli się wypowiedzieć. Mamy za sobą operację ratującą życie, ale to jeszcze nie koniec diagnostyki - Tina nadal bardzo ciężko dyszy jak chodzi, charczy - musimy zrobić RTG ale to za kilka dni, jak się podgoi brzuch po operacji. 
Tina w domu jest bardzo grzeczna, kochana, spokojna. Chciałaby pobiegać za psami, ale nie ma siły, łapy jej się plączą, a co jakiś czas tył odmawia posłuszeństwa. Walczymy! 

Prosimy Was o kciuki a jak ktoś może to niech wspomoże leczenie Tiny - szpital, badania i operacja kosztowały 703 zł, a jeszcze przed nami dalsza diagnostyka, Tina musi jeść na razie karmę gastro bo od dawna jadła jakieś śmieciowe resztki i ma problemy z układem pokarmowym - musimy wszystko zregenerować. 
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA 
ul. Kawęczynska 16 lok 42a
03-772 Warszawa
68 2030 0045 1110 0000 0255 8420
w tytule wpłaty: "Tina" 

Dane do przelewów zagranicznych:
SWIFT: GOPZPLPW
IBAN: PL68 2030 0045 1110 0000 0255 8420

Kontakt: Monika 
malawaszka@gmail.com
tel. 608 464 683


Tinula dzisiaj


Dodane przez: malawaszka


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34

Starsze Newsy